KANAŁ MAZURSKI cz.I

W weekend majowy, postanowiliśmy przejść wzdłuż kanału mazurskiego, a właściwie jego polskiej części. Od początku (Mamerki) do końca (granica państwa).

DSC_0467

map.1 trasa wycieczki: czerwone kropki oznaczają: S- start, M-meta; fragment mapy Kętrzyn  1:100 000 WZKart.

DSC_0464

fot. 1 mapa z której korzystaliśmy podczas wędrówki

Budowę Kanału Mazurskiego rozpoczęli Niemcy w 1911 roku, lecz w 1914 została ona przerwana z powodu wybuchu wojny. Prace wznowiono w 1934 roku, jednak budowa została ostatecznie wstrzymana w roku 1940.  Celem budowy kanału było połączenie Wielkich Jezior Mazurskich z Bałtykiem – od jeziora Mamry przez Łynę i Pregołę do Bałtyku. Łączna długość kanału od Miejscowości Mamerki nad jeziorem Mamry do rzeki Łyny na terenie obwodu kaliningradzkiego wynosi 50,4 km, w tym na terenie Polski 20,2 km. Różnica poziomów wód wynosi 111,1 m dlatego na kanale zaczęto budować 10 śluz i 2 jazy walcowo – ruchowe, 5 śluz znajduje się na terenie Polski.

Na stronie http://polski.mapywig.org  można odnaleźć mapy z roku 1934, na których zaznaczony jest tylko projekt budowy kanału.

mapablogprawidlowakol

map.2 szlak kanału mazurskiego – lata 1934 (fioletowa jasna – kanał w budowie, fioletowa ciemna – kanał wypełniony wodą)

Na pierwszym  arkuszu Nordenbork (Kryłowo) kanał mazurski zaznaczony jest na dwa sposoby: jako kanał w budowie -podwójną przerywana linią, która zaczyna się u dołu mapy w miejscowości Sandhof (Piaski, inaczej Guja). Jednak nie widzimy na mapie zaznaczonych śluz, tylko leśniczówkę Marszałki (Marschallsheide). Drugi sposób zaznaczenia kanału, czyli jako w pełni wypełniony wodą zaczyna się od wsi Wilhelmshof (Marinowka).

Drugi arkusz Rastembork (Kętrzyn) przedstawia kanał mazurski tylko w odcinku do jeziora Rydzówka (lub Rydzkiego). Od Rydzówki do Mamr, nie jest zaznaczony nawet jako kanał w budowie. Nie ma na mapie również żadnych obiektów związanych z kanałem.

Obydwie mapy można pobrać pod tym adresem:

http://igrek.amzp.pl/result.php?cmd=id&god=P32_S33&cat=WIG100

http://igrek.amzp.pl/result.php?cmd=id&god=P31_S33&cat=WIG100

Dzień I

Namiot rozstawiamy na campingu w Mamerkach, jest tam również przystań i spokojnie można zacumować jacht.

DSC_0002

fot.2 namiot rozbity na campingu w Mamerkach

DSC_0006

fot.3 przystań w Mamerkach

Warte zwiedzenia tutaj są bunkry, dla których większość turystów odwiedza to miejsce. Każde z nas widziało już mamerkowe bunkry, więc odpuściliśmy ich zwiedzanie tym razem, choć nie wykluczone, że na ich temat powstanie osobny post 🙂

 

Bunkry na Mamerkach, to Kwatera Naczelnego Dowództwa Wojsk Lądowych (OKH) „Mauerwald”. „…Budowę kwatery w Mamerkach prowadzono równolegle z budową kwatery głównej Hitlera w Wilczym Szańcu pod przykrywką firmy Chemische Werke „Askania”. Kwaterę budowała Organizacja Todot…” www.wikipedia.pl

Cały kompleks budowano od 1940 do 1944 roku, służył on 40 generałom i 1500 oficerom Wehrmachtu, aby przeprowadzić atak na Związek Radziecki. Tak własnie wyglądał niemiecki sposób prowadzenia wojennych działań – dowództwo jest blisko linii frontu, aby zwiększyć możliwości nadzoru nad działaniami militarnymi.

W skład kwatery wchodzi 30 bunkrów i schronów zachowanych po dziś dzień. Wszystkie bunkry są praktycznie niezniszczone, a największy z nich „gigant” można porównać do głównej kwatery Hitlera w Wilczym Szańcu. Właśnie na „gigancie” została zbudowana wieża widokowa z której możemy podziwiać jezioro Mamry.

Wieczorem zrobiliśmy ognisko, a następnego dnia rano rozpoczynamy wędrówkę wzdłuż kanału. Niedaleko portu (idąc w górę do drogi i w lewo, a potem przez most) znajduje się sklepik, w czasie sezonu otwarty 7 dni w tygodniu, można skosztować tam regionalnego piwka i posiedzieć pod jabłonką w sielskim klimacie.

DSC_0016

fot.3 camping w Mamerkach

Początek kanału to jezioro Mamry, a sam kanał zaczyna się we wsi Przystań. Z samego początku widać most (jak się później okaże jeden z niewielu czynnych) (Radzieje – Węgorzewo). Zielony szlak prowadzi nas brzegiem kanału.

DSC_0024

fot.4 most drogowy Radzieje – Węgorzewo

DSC_0025

fot.5 początek kanału

DSC_0028

fot.6 początek kanału widok z mostu na jez. Mamry

Mijając most po prawej stronie mamy zabudowania, charakterystyczne dla regionu mazurskiego – białe budynki z czerwonym dachem. Te przeznaczone były dla obsługi kanału.

Już od samego początku  towarzyszyć nam będą piękne widoki i niezwykłe okoliczności przyrody: żeremia oraz wygryzione przez bobry drzewa, ptaki, oraz rośliny, drzewa i owady, które z dala od ludzi znajdują idealne miejsce na schronienie.
DSC_0030

fot. 7 budynki obsługi kanału

DSC_0031

fot.8 budynki obsługi kanału

DSC_0032

fot.9 żeremia

DSC_0034

fot.10 drzewo wygryzione przez bobry

Idąc około kilometra dalej napotykamy na most kolejowy linii Węgorzewo – Kętrzyn. Został on wysadzony w roku 1944, a w obecnym stanie most oddany do użytku został 30 września 1948 roku, niestety most jest nieczynny.

W czasie wojny linia ta miała ogromne znaczenie, to właśnie przy niej swoje kwatery wybudowali min. Adolf Hitler w Gierłoży (Wilczy Szaniec), Naczelne Dowództwo Wojsk Lądowych, OKH (Mamerki).

DSC_0042

fot.11 most kolejowy linii Węgorzewo – Kętrzyn

DSC_0045

fot.12 most kolejowy linii Węgorzewo – Kętrzyn

DSC_0048

fot.13 most kolejowy linii Węgorzewo – Kętrzyn

Wędrując dalej wzdłuż kanału dochodzimy do zarwanego, kamiennego mostu, który w 1944 roku został wysadzony w powietrze. Można przypuszczać, że była to okrężna droga dla cywili, aby niepożądani, przekraczali kanał z daleka od OKH – dowództwa sił lądowych.

DSC_0050 DSC_0051

fot.14,15kamienny zarwany most

Dalej dochodzimy do grodzy, wybudowanej przez Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej Giżycko która pełni funkcję jazu znajdującego się wyżej (blokowanie dopływu wody do końcówki tej części kanału mazurskiego).  Dzięki niej zwierzęta dziko żyjące przechodzą z jednego brzegu na drugi po naturalnym podłożu.  Woda płynie dalej w wysokich nasypach. Uformowanie odpowiedniego obwałowania kosztowało bardzo wiele pracy, co widać gołym okiem, po różnicy wysokości lustra wody i okolicznych lasów.

DSC_0060

fot.16 grodza

DSC_0065DSC_0075

DSC_0070

fot.17,18,19 niedziałający jaz , którego funkcję przejęła grodza

Ponieważ kanał był projektowany do przepływania statków o wyporności do 250 ton, jego gabaryty są imponujące:

  • szerokość koryta w poziomie zwierciadła wody 23m,
  • szerokość w dnie 13  m,
  • głębokość ok. 2m,

Czwarty kilometr kanału, docieramy do grodzy ziemnej. Mijając ją zauważamy spadek terenu, a podłoże staje się mokre. Naszym oczom ukazuje się monumentalna budowla, która sprawia wrażenie, że przenieśliśmy się w czasie: śluza Leśniewo.

 DSC_0077 DSC_0079

fot.20,21 okolice śluzy Leśniewo

DSC_0081 DSC_0082fot.22,23 śluza Leśniewo

Zaawansowanie stanu prac w jakim została zostawiona śluza wynosi ok. 40%, a różnica poziomów wynosi 16 m. Śluza Leśniewo, jak i następna Leśniewo Dolne są śluzami żelbetonowymi, jednokomorowymi o wymiarach 45 m x 7,8 m, przystosowane do śluzowania statków typu „FINDOW” o wyporności 250 ton. Zużycie wody na śluzie oszacowano na 4100 m3

DSC_0107

fot. 24 ślimak

DSC_0113fot.25 wrona na śluzie

Ze śluzy mamy wspaniałe widoki na Diablą Górę i miejscowość Leśniewo.

DSC_0087DSC_0089fot.26,27 widok na Diablą Górę i Leśniewo

300 m dalej znajduje się śluza Leśniewo Dolne. Zaawansowanie budowy tego obiektu wynosi  ok.15% . Nie daliśmy rady do niej podejść ponieważ była zalana wodą. Znajduje się ona przy samej trasie Węgorzewo – Srokowo, strasząc przejezdnych widmem potęgi dominujących tu niegdyś nazistów i ich mroczną inżynierią.

DSC_0121 DSC_0122 DSC_0123 

fot.28,29,30 śluza Leśniewo Dolne

Dalej idziemy drogą, mijamy smażalnię „U rybaka” po lewej stronie, a po prawej jest już jezioro Rydzówka, które mamy zamiar obejść. W planach jest jednak postój w sklepie w Leśniewie, dlatego mijamy naszą przyszłą drogę przed znakiem miejscowości i robimy 30 minutową przerwę na kanapki z pasztetem i mazurską ORENŻ.

DSC_0125

fot.31 tabliczka miejscowości Leśniewo

DSC_0127 DSC_0130 DSC_0132fot.32,33,34 postój w Leśniewie

Skręcamy w omówioną wcześniej drogę, i idziemy zachodnim brzegiem Rydzówki. Po minięciu prawie całego jeziora, naszym oczom ukazuje się cmentarz ewangelicki. Zniszczone nagrobki i krzyże mają daty pochówku oscylujące w ok. 1914 roku. Jest to teren walk Rosjan i Niemców, czego dowodem są również resztki pomnika na srokowskiej Diablej Górze. Na cmentarzu stoją resztki ceglanego grobowca, jest to miejsce spoczynku rodziny Lefevre.

Miejscowi określają cały cmentarz jako francuski, po 1807 roku w Srokowie zatrzymał się I Francuski Pułk Grenadierów gen. Laroshe. Osoby pochowane tutaj mogą być potomkami tych żołnierzy.

DSC_0135 DSC_0138 DSC_0143 DSC_0144 DSC_0145 DSC_0146 DSC_0148 fot. 35-41 Cmentarz ewangelicki k. Rydzówki

Za cmentarzem skręcamy w prawo i dochodzimy do wsi Rydzówka. Idziemy dalej, choć droga staje się coraz gorsza. Dochodzimy w końcu do końca jeziora, gdzie czeka na nas dalsza część kanału. Od razu napotykamy na kamienny wysadzony most, a tuż za nim jaz walcowy Piaski, do dziś działający obsługiwany ręcznie. Jest to awaryjna brama, która umożliwia odcięcie wody z jeziora na położoną dalej śluzę.

DSC_0152 fot.42 tablica informacyjna we wsi Rydzówka

DSC_0154 DSC_0155

fot. 43,44 kamienny most przy jeziorze Rydzówka

DSC_0158 DSC_0160

DSC_0163 DSC_0165

fot.45-48 jaz walcowy przy jeziorze Rydzówka

Dalej idziemy drogą, która (o dziwo) jest zielonym szlakiem. Jednak bardzo dawno nieuczęszczanym, o czym mówią pozarastane ścieżki. Z resztkami zielska we włosach spostrzegamy śluzę Piaski (Sandhof) lub inaczej zwana: śluza Guja.

Przed wejściem na teren śluzy, spotykamy nietypowych fascynatów militarnych pojazdów, a ponieważ nie byli rozmowni szybko poszliśmy do śluzowego (Pani śluzowej) , żeby wpuściła nas na śluzę.

DSC_0172 fot. 49 pojazdy militarne stojące przed śluzą

DSC_0173 DSC_0175 DSC_0177 DSC_0178 fot.50-53 śluza Guja

Jest to jedyna ukończona śluza na polskiej części kanału. Ukończono ją w roku 1940. a dom śluzowego wybudowano w okresie międzywojennym. Ogromne żeliwne koła podnoszące zasuwę śluzy zachowały się do dziś. Różnice poziomów na śluzie wynoszą 11,7m. Śluzowy natomiast codziennie o godzinie 7.15rano podaje poziom wody do Nadzoru Wodnego w Giżycku.

DSC_0183

fot.54 widok na śluzę

Opuszczamy śluzę, która w miarę oddalania się od nas wygląda jak ukryta w środku lasu twierdza i podążamy dalej wzdłuż wschodniego brzegu kanału. Od tej chwili nie podążamy już szlakiem zielonym, choć zaznaczyć trzeba, że nawet jak już nim szliśmy, to po tej (północnej) stronie jeziora nie był on szlakiem łatwym, bo po prostu niezwykle zarośniętym i nieuczęszczanym. Od teraz przed nami dzikie ostępy. Ścieżki po których chodzimy, to ścieżki wydeptane wzdłuż kanału przez dzikie zwierzęta, gdzie powalone drzewa uniemożliwiają wędrówkę, zalane łąki nie widziały ludzi zapewne od jesieni a ptactwo wodne jak i sarny czy jelenie reagują ucieczką na każdy, najdrobniejszy nawet szmer.

No ale do rzeczy: niedaleko za śluzą ukazują nam się kolejne przyczółki kamiennego wysadzonego mostu.

DSC_0186

fot. 55 przyroda kanału za śluzą w stronę północną i ścieżka dziczka

DSC_0188

fot. 56 żuk

\DSC_0193 DSC_0195 DSC_0197 DSC_0198 \

fot.57 -60 przyczółki kamiennego mostu

Otaczający nas dziki krajobraz urozmaicają małe jeziora: po zachodniej stronie jezioro Osiek, inaczej zwane Kacze, a po wschodniej stronie rozlewisko.

Jezioro Kacze ma powierzchnię 3 ha, a jego maksymalna głębokość to 1.7 m

DSC_0201 DSC_0202

fot. 61,62 rozlewisko po wschodniej stronie kanału

DSC_0203

fot. 63 samotne drzewo po zachodniej stronie kanału

DSC_0204 DSC_0205

DSC_0207

fot.64, 65, 66  syfon odprowadzający wodę pod kanałem – kolejny przejaw geniuszu projektujących kanał inżynierów. Dzięki systemowi syfonów, mikro śluz, przepustów i jazów, zapobiegano osuszeniu pobliskich mokradeł, takich jak jez. Oświn i znajdujący się na nim Rezerwat siedmiu wysp – teren chroniony już od średniowiecza, do dzisiaj zachwyca dziewictwem przyrody i swoimi będącymi ewenementem – pływającymi wyspami. 

Dochodzimy do drewnianego mostku przed którym znajduje się kolejny, kamienny, zwalony most. Zauważyliśmy go w drodze powrotnej z noclegu, jest bardzo dobrze zakamuflowany w zarośniętym krajobrazie. Skręcamy w prawo do wsi Marszałki, w której jest jeden dom. Mieszka w nim przyjazna rodzina, która użyczyła nam wody ze studni. Namiot rozbiliśmy nad małym miejscowym jeziorkiem zwanym Chochlik. Jego wielkość to 2.6 ha .

DSC_0211

fot.67 dom we wsi Marszałki

DSC_0232

fot. 68 jezioro Chochlik

DSC_0244

fot. 69 drewniany mostek we wsi Marszałki

Literatura:

http://mojemazury.pl

www.mapywig.org

http://pl.wikipedia.org

http://latawce.netstrefa.pl

http://www.szlak-pielgrzymkowy.pl

Sarnowski R. Przewodnik Turysty, Warszawa 2002

5 thoughts on “KANAŁ MAZURSKI cz.I

  1. W Mamerkach w „Mieście Brygidy” znajdowało się najnowocześniejsze, w czasie II wojny, centrum dowodzenia i łączności Wehrmachtu (OKH).Obecnie w ogromnych 300 m kw schronach mieści się muzeum II wojny – odtworzone wnętrza powodują, że przenosimy się w czasie. Dużą atrakcją jest również 30 m tunel łączący bunkry 28 i 30. Warto zapoznać się ze stroną http://www.mamerki.com.
    Od tego roku również można zwiedzać odtworzonego niemieckiego U-boota – legendę Kanału Mazurskiego.

  2. Fajna relacja i jeszcze lepsze zdjęcia 🙂 O ile chodziło się „na śluzę” jak stawałem jachtem w Mamerkach to dalej już nie było okazji. Doszliście do słupa granicznego czy w Marszałkach był koniec? Pozdrawiam

    • Doszliśmy do Brzeźnicy kawałek drogi – to tu widać słupy graniczne. To już sam koniec, relacja od Marszałków w części drugiej na blogu – zachęcam do lektury cz. 2 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *