Grecja 2018 BONUS Santorini

JAK POWSTAŁO SANTORINI?

Poniższy tekst napisałam na podstawie artykułu Santoryn-grecka piękność autorstwa Mirosława Słowakiewicza, Rie Motonagi i Artemiosa Atzemoglou. Źródło artukułu: Przegląd Geologiczny vol. 57, nr 3, 2009

Santorini… ile razy słyszeliśmy to słowo w myślach mieliśmy piękną wyspę z białymi budowlami i prawdziwy grecki klimat… Port na Santorini również wyobrażaliśmy sobie jako elegancką, czystyą i dobrze wyposażoną przystań. O niesamowitej historii geologicznej wyspy przeczytaliśmy dopiero po rejsie, dlatego koniecznie musimy tam wrócić i jeszcze raz spojrzeć na ten niesamowity kawałek greckiego Świata. Zacznijmy jednak od początku…

Santoryn – wyspy

Santorini, a właściwie wulkan Santoryn nie jest jedną wyspą lecz grupą wysp: Thera, Therasia, Aspronisi, Palea Kameni i Nea Kameni. Thera jest największą z nich i to tutaj znajduje się piękne białe miasto Oia, stolica Thira, lotnisko i cały turystyczny zgiełk. Przez lata mieszkańcy wyspy nadawali jej różne nazwy: Strongyle ca oznacza okrągły, Kalliste czyli piekny i  w końcu Santoryn… po grecku Santorini oznacza św. Irenę. W mitologii możemy doszukać się informacji, że Santorini została sworzona z grudki libijskiej ziemi. A ciekawa historia wyspy przez wielu podrózników czy naukowców XX w. powiązana była z legendarną Atlantydą. Atlantyda czyli wyspa, którą władał Posejdon otoczona była z każdej strony wodą. Jej mieszkańcy byli odizolowani od Świata, a ich cywilizacja była niezwykle rozwinięta! Grecki filozof Platon opisał, że powodem zniszczenia Alantydy było trzęsienie ziemi i zapadnięcie się wyspy pod wodę, a przecież to właśnie stało się z Santorini…

Jednak okazuje się, że  było to trochę bardziej skomplikowane. Musimy cofnąć się o ok 3 miliony lat, kiedy to na skutek kolizji płyt: Afrykańskiej i Egejskiej zaczęła bardzo powoli tworzyć się nasza wyspa. Na początku była to niewielka wyspeka, która po kolejnych setkach tysięcy lat zaczęła się rozrastać. Około 2 milionów lat temu na terenach miasta Akrotiri pojawiły się pierwsze oznaki wulkanizmu i to właśnie tu znajdują się nastarsze skały na wyspie. Na podstawie badania skał można wywnioskować, że Akrotiri było malutką wysepką niezależną od położonej niopodal większej wyspy. Z biegiem kolejnych setek tysięcy lat kształt Santorynu zmieniał się. Pół miliona lat temu na terenie dzisiejszeo najwyższego szczytu Santorini Profitis Ilias  pojawił się stratowulkan, czyli góra powstała po wybuchu wulkanu.

Możemy więc przejść do pierwszego wybuchu, który miał miejsce 340 tysięcy lat temu! W miejscu gdzie dziś znajduje się kaldera powstał wukan, który z już wcześniej wspomnianymi wysepkami utworzył jedną wielką wyspę. Na skutek kolejnych wybuchów 200 tys. lat temu doszło do zapadnięcia stożka wulkaniczego (pod wpływem wybuchów po prostu rozpadł się i zapadł) i powstania kaldery. Centrum kaldery pozostało aktywne i przy kolejnych erupcjach jednocześnie z erupcjami stratowulkanu rozpoczęła się faza kolejnych działań wulkanicznych. Kaldera ponownie zapadła się i około 55 tysięcy lat temu siła erupcji znacznie zmalała. Lawy wydobywające się z wulkanu narastały i zaczeły tworzyć wulkan tarczowy Skaros, czyli kolejną wspę (dzisiejsza Therasia i przyl. Skaros). Ok. 21 tysięcy lat temu Skaros zapadł się i przez kilkanaście tysięcy lat nie było żadnych erupcji.

Był to okres kiedy na wyspę zaczęli przybywać pierwsi osadnicy tworzący antyczne miasto Akrotiri. Epoka minojska to okres rozwoju i rozkwitu osadnictwa na wyspie, któy niestety został przerwany przez kolejną erupcję wulkanu. Była to ogromna katastrofa, która swoim oddziaływaniem sięgnęła do wielku greckich wysp. Zanim doszło do najbardziej znanej erupcji (powiązanej z resztą z zaginięciem Atlantydy) na terenie Santorynu miało miejsce trzęsienie ziemi. Po nim wulkan wyrzucający ze swojego wnętrza popioły, lawy, tuffy pokrył calym materiałem wulkanicznym naszą wyspę. Część wyspy (ok. 80 km kwadratowych) zapadła się pod wodę i tak właśnie powstała dzisiejsza kaldera oraz wyspy: Thera, Therasia i Aspronisi. Wybuch był tak wielki, że w jego wyniku powstałą ogromna fala uderzająca min. w Kretę i niszcząca całą powstałą cywilizację. Po ustabilizowaniu się sytuacji na Santorini ok. XII w p.n.e. zaczęli przybyać Fenicjanie, a po nich na wyspie osiedlili się Grecy, a dokładnie Dorowie (lud grecki posługujący się dialektem doryckim). To oni od nazwy swojego władcy Therasa nazwali wyspę Thera.

Skąd więc na Santorynie jeszcze dwie, małe wysepki Palea Kamieni i Nea Kamieni? W 197 r.p.n.e.  nastąpił jeszcze jeden wybuch, a w roku 46 i 726 n.e. kolejne. Nie były to jednak już destrukcyjne erupcje lecz mniejsze wybuchy, których skutekiem było nadbudowanie się wyżej wymienionych wysepek. Ostatnia erupcja wulkanu na wysepce Nea Kamieni miała miejsce w 1500 r. n.e.

 

SANTORINI PORT I CUMOWANIE

Port, a właściwie marina na Santorini znajduje się w miejscowości Vlychada w południowo zachodniej części wyspy. Wpływając do portu bardzo uważnie patrzyliśmy na locję oraz ploter ponieważ przeczytaliśmy o dużych płyciznach. Z wielką dokłądnością wpływaliśmy do portu. Trzeba bardzo uważać, bo jest tutaj miejscami płytko. Sao cumowanie przebiegło dość dobrze – trzeba dokładnie słuchać wskazówek bosmana. Zazwyczaj cumuje się do kolejnej łodzi, a gdy będziemy mieć trochę szczęścia przycumujemy do kei lecz na pewno ktoś documuje się do nas. Także tym razem stajemy burta w burtę z innym jachtem. WC jest, prysznice podczas naszego rejsu nie działały, port jest głośny i zatłoczony przez komercyjne jachty, prywatne jachty, czarterowe jachty.

Port na Santorini to marina, w której znajdują się „imprezowe katamarany”. Jednostki te zabierają turystów na kilkugodziny rejs na wyspę Nea Kamieni, gdzie uczestnicy rejsu idą zwiedzać wulkan, albo i nie… Nieodłączną częścią wycieczek jest głośna muzyka, alkohol i naprawdę duża komercja. Jednak ludzie są uśmiechnięci, zadowolieni i radośni, a o to przecież nam wszystkim chodzi! Zupełnie nie przeszkadza nam wesołe towarzystwo.

CUMOWANIE NEA KAMENI

Zanim dopłyniemy do głównej wyspy Santorini próbujemy zacumować choć na godzinkę na Nea Kameni, aby zobaczyć wulkan. Mamy niemałe problemy, aby znaleźć wolne miejsce, bo pierwszeństwo mają tu komercyjne statki. Udaje nam się jednak (przy porozumieniu z lokalnym „bosmanem”) przycumować do bojki wypuścić załogę na pontonie na zwiedzanie i odpłynąć, my niestety musimy zobaczyć wyspę innym razem.

JEDEN DZIEŃ, DWIE ZAŁOGI

Wieczorem po zamóweniu trzech samochodów na jutrzejszą wycieczkę umawiamy się z załogą, która już jest na wyspie i zacznie rejs wymieniającą się z załogą, z którą teraz pływamy. Jest nas w sumie 14 osób! Siadamy przy stole w tawernie Dimitris, oczywiście wkrótce poznamy właściciela tego miejsca. Zaczynamy od pysznej kolacji i kończymy na greckim winie. Można powiedzieć, że integracja udała się lepiej niż przewidzieliśmy! Do dzisiaj nasi załoganci są w kontakcie, spotykają się i pływają z nami na rejsy! Umawiamy się ze wszystkimi na jutro rano – zaczynamy naszą wycieczkę po Santorini!

W POSZUKIWANIU WIZYTÓKI SAMNTORINI –  WYCIECZKA SAMOCHODOWA

trasa wycieczki samochodowej

Mamy cały dzień na zwiedzanie wyspy. Z katalogów wynika, że jest tu pięknie jak w bajce: białe domki, klimat jak z filmów i każdy poczuje tu ducha Grecji. Dla 14 osób wypożyczyliśmy trzy samochody. Zwiedzanie zaczynamy od zachodniego krańca wyspy czyli latarnię Akrotiri, gdzie znajdują się piękne skały i latarnia morska. Te klify były jednym z najpiękniejszych wysp na wyspie! Widoki na morze, czystą wodę, latarnia morska i spacer po skałach było czymś niesamowitym! Jeszcze nie spotykaliśmy tu tłumów turystów, było kilka osób, które chcaiły zaznać spokoju.

Z klifów wybraliśmy się prosto na czerwoną plażę. Parkujemy samochody w wyznaczonym miejscu i dale do samej plaży idziemy pieszo. Naszym oczom ukazują się czerwone skały kontrastujące z lazurową wodą. Nie mamy czasu na plażowanie, ale ludzi jest tu naprawdę sporo (a jesteśmy jeszcze przed sezonem). MIejsce robi na nas duże wrażenie.

NIedaleko plaży znajduje się antyczne miasto Akrotiri, a właściwie to co z niego zostało. Jak już wcześniej wspomnieliśmy Akrotiri zostało zniszczone podczas wybuchu wulkanu, jednak w miejscu, gdzie powstało prężnie rozwinęła się cywilizacja. Od XIX wieku archeolodzy znaleźli tu domy, wazy i meble, które opowiadają nam historię ludzi żyjących na wyspie. Jednak najbardziej znane są freski przedstwiające codzienne życie ludzi w Akrotiri.

My jednak nie wstępujemy do muzeum. Przeraziła nas trochę kolejka i mamy bardzo napięty plan wycieczki! Udajemy się teraz do stolicy wyspy – miasta Thira.

Thira stolica wyspy

Stolica Santorini położona jest na wzniesieniu już żeglujac wzdłuż wspy widzimy ją naczerwono-czarnym urwisku. Zdecydowanie nie tutaj znajdują się katalogowe domki, ale białych budynków nie brakuje . Spacerując wąskimi uliczkami miasta mamy cudowny widok na kaldrę i wyspy. Jeżeli lubicie butiki, pamiąki, gwar i turystyczny klimat zdecydowanie jest to miejsce dla Was! Miasto odwiedza  mnóstwo turystów i idąc w kierunku centrum miasta jest coraz więcej. Największym szokiem była dla nas niekończąca się kolejka do… kolejki, którą można było zjechać w dół skarpy. Jeżeli macie więcej wolnego czasu w mieście można odwiedzić kilka ciekawych miejsc: Muzeum Prehistorii Thiry, w którym znajduje się wystawa znalezisk arheologicznych z Akrotiri,  czy Muzeum Archeologiczne znajdujące się przy wcześniej wspomnianej kolejce. Warto odwiedzić również ośrodek kultury Megaro Gizi. To tutaj zobaczymy jak wyglądała wyspaprzed trzęsieniem ziemi w 1965 roku. Znajdują się tu stroje ludowe, obrazy, czy fotografie wyspy. Santozeum to miejsce, w którym rozwija się artystyczny duch Santorini. Niegdyś znajdowała się tutaj rezydencja cykladzka. Dziś jest odbywają się tu wystawy malarstwa i spotkania artystów.  Na północnej granicy miasta znajduje się niewielkie muzeum folklorystyczne. My robimy tylko szybki spacer po mieście, a w  miejscowym Lidlu robimy jescze zakupy na kolejny rejs. Jedziemy dalej do miasteczka Oia na drugim krańcu wyspy…

stolica wyspy Thira

Oia

Oia miasteczko jak z bajki

Na samym końcu wyspy znajduje się przepiękne miasteczko, które przypomina raczej plan filmowy… to Oia. Tak. To zdecydowanie tu! To jest to miejsce z katalogów! Czysta biel budynków, klimat wąskich uliczek, kramy z pamiątkami i restauracje. Luksusowe apartamenty z basenem i widokiem na morze umieszczone są na urwiskach…Ludzi jest zdecydowanie mniej niż w stolicy jednak im bliżej do zachodu Słońca tym towarzystwo się powiększa. Zachód Słońca w tym miejscu jest jednym z najbardziej znanych na Świecie! W jednym iejscu widzimy tysiące ludzi rozkładających profesjonalny i amatorski sprzęt fotograficzny. Niektórzy godzinami przygotowują się do uchwycenia pięknego zachodu Słońca. Tego dnia jednak… przyszły chmury i wszystko popsuły!

Jeżeli chodzi o białe miasteczko, to spacer jego śnieżnobiałymi uliczkami jest największą atrakcją – jeżeli dobrze poszukamy znajdziemy pozostałości po weneckim forcie. Znajduje się tu również muzeum morskie (malutkie). Przy zachodzie Słońca żegnamy naszą pierwszą załogę. To był tak cudowny rejs, że nie obyło się bez łez! Jednak tak wspaniałe znajomości zostają na cąłe życie!

 

CDN…

Źródła

1. Rusin W. Wyspy Greckie, przewodnik ilustrowany, PASCAL, ITAKA

2. Słowakiewicz M., Motonaga R., Atzemoglou A., Santoryn—grecka piękność, Przegląd Geologiczny, vol. 57, nr 3, 2009

3. http://santorini.wiemgdziejade.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *